„Bielany w gminie Łomazy. Historia mojej rodzinnej miejscowości”

2021-01-13

„Pamięć ludzka jest krótka i zawodna, a przecież tyle zdarzeń z mijającego życia zasługuje na utrwalenie. Budynki znikają, ludzie odchodzą, ale książki trwają w czasie teraźniejszym i przyszłym”. Dlatego też Zenon Stanilewicz zebrał okazały materiał i postanowił na wieczną pamięć ludzką zachować. Pod koniec 2020 roku ukazała się książka „Bielany w gminie Łomazy. Historia mojej rodzinnej miejscowości”. Jak sam autor mówi „wszelkie dane i opisy zdarzeń, których sam nie mogę pamiętać, pochodzą z literatury regionalnej, zbiorów archiwalnych, dokumentów mieszkańców i przekazów rodzinnych oraz od osób, które podczas zbierania przeze mnie materiałów jeszcze żyły i chętnie swe wiadomości przekazały”. Rzeczywiście badania nad przeszłością miejscowości Bielany zostały dokonane bardzo skrupulatnie. Imponująca jest bibliografia a tym samym ilość dokumentów archiwalnych , które autor przejrzał i zbadał.

Zenon Stanilewicz to pasjonat przeszłości, świetnie znający historię regionu. Obecna miejscowość Bielany należały niegdyś do folwarku Dubów. Autor opisuje majątek i ich właścicieli mi.in. Barwińskich. Przeprowadza wywody genealogiczne zamieszkujących folwark i okolice rodzin Trochimiuków , Sucharzewskich oraz innych właścicieli, którzy nabyli części majątku. Oczywiście nie brak tu informacji o rodzinie samego autora Stanilewiczach, których to historię opowiada na łamach książki Pan Zenon, okraszając wspomnienia dużą ilością dokumentów i zdjęć rodzinnych.

Sporo miejsca poświęcił piszący czasom I i II wojny światowej, tragicznym losom rodzin, aresztowaniom, działalności antyniemieckiej mieszkańców i okupacji bolszewickiej.

Zenon Stanilewicz w swojej książce opisał wiele ciekawych, zapomnianych już czynności rolniczych. Współczesny świat już nie pamięta czasów, kiedy podstawowym środkiem transportu na wsi były konie zaprzężone do wozów, jak wyglądała orka na polach, czy sianokosy, żniwa i młocka. Przedstawia także zwyczaje i obrzędy oraz zapomniane już rośliny i zwierzęta występujące na tym obszarze.

Młode pokolenie nie wie co to znaczy żyć bez prądu. Autor opowiada przebieg elektryfikacji, budowę dróg, jak wyglądał handel i zaopatrzenie oraz dostęp do pomocy medycznej.

Autor spisał także osoby pochowane na cmentarzach w Białej Podlaskiej i Łomazach pochodzące z Bielan. Pokaźną część zajmują zdjęcia mieszkańców Bielan i mapy.

Książka wydana jest bardzo starannie. Autor starał się przekazać jak najwięcej informacji w oparciu o dokumenty archiwalne i wspomnienia. Zenon Stanilewicz sprawił, że wszystkie te wspomnienia otworzyły się przed Czytelnikami jak niemal magiczny kuferek, w którym składane są pamiątki przeszłości. Bardzo gorąco polecam książkę. Zapraszamy zatem do naszego działu Regionalnego.

Opublikowane przez: Administrator