Czarnobyl widziany oczami Moniki Bazylczuk

2019-05-13

W piątkowy wieczór mieliśmy niepowtarzalną okazję zwiedzić rzadko dostępne, niebezpieczne rejony Czarnobylskiej Zony. Naszym przewodnikiem, po „swoim miejscu na ziemi” była Monika Bazylczuk, która wraz z bratem, Piotrem wielokrotnie eksplorowała najniebezpieczniejsze miejsca w Czarnobylu i położonej ok. 8 km od niego Prypeci, czego dowodem były nagrania oraz liczne fotografie uwieczniające ich ekstremalne wyprawy. Co ważne i co podkreślała wielokrotnie nasza prelegentka, były to wyprawy przemyślane, wymagające dużej wiedzy o badanym terenie, dobrej kondycji oraz szeregu pozwoleń.  

33 lata po tragicznej w skutkach awarii reaktora jądrowego w Czarnobylu, miasto to wciąż budzi wiele emocji, fascynując i przyciągając do siebie niczym magnes. Nieustające pomimo upływu lat skarżenie, postępująca dewastacja i ruina niekonserwowanych budynków mogą budzić niepokój, jednak jak się przekonaliśmy nie zniechęcają one Pani Moniki przed kolejnymi ekspedycjami, a zajmująca przestrzeń miejską przyroda tworzy nową jakość, dodając mu uroku. Obszerna wiedza Pani Moniki i pasja z jaką opowiada o Czarnobylu sprawiły, że trzygodzinne spotkanie minęło niespodziewanie szybko, skupiając uwagę dorosłych, jak również, co należy podkreślić i dzieci.

W przerwie zaprosiliśmy naszych gości na mały poczęstunek, a także do zapoznania się z relacjami zamieszczonymi w prasie, tuż po czarnobylskiej awarii oraz w kolejne rocznice po niej. Wybrane artykuły pochodziły ze zbiorów Miejskiej Biblioteki Publicznej.

Dzięki Pani Monice uczestnicy wieczoru mogli zobaczyć odznakę przyznawaną bohaterskim Likwidatorom, którzy usuwali skutki katastrofy elektrowni jądrowej w Czarnobylu oraz posłużyć się monitorującym poziom promieniowania dozymetrem. Zainteresowanie słuchaczy wzbudził także opracowany przez Polaka aktualny plan miasta Pryperć. Pani Monika przywiozła ze sobą również służbową kurtkę firmy NOVARKA, głównego wykonawcy wzniesionej w Czarnobylu arki, firmy mającej za zadanie zabezpieczenie pozostałości po wybuchu reaktora nr 4 przez najbliższe sto lat oraz rozbiórkę starego sarkofagu wzniesionego bezpośrednio po katastrofie.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji zawierającej również udostępnione nam przez Monikę Bazylczuk zdjęcia.

 

Opublikowane przez: Administrator