Nie ma przyszłości ten, kto nie pamięta swej przeszłości

2020-09-08

Takim mottem zaczyna się wstęp do monumentalnej książki Piotra Sęczyka „Zapomniana przeszłość Swór i okolicznych miejscowości w XIV – XX wieku”.

Autor nie ogranicza się w swych obserwacjach do czasów współczesnych ale sięga głęboko wstecz (…) kultu religijnego pogańskich Litwinów, aż do XIV wieku. Rys historyczny obejmuje również okoliczne miejscowości m.in. Pojelce, Woroniec, Sycynę, Cełujki czy Krzymowskie.

Jak sam autor podkreślił nie jest to dzieło naukowe, choć posiada liczne jego elementy. Książka powstała wskutek zainteresowań genealogicznych, które z czasem rozszerzyły się na całą okolicę i jej historię. A niewątpliwie, miejsca o których pisze P. Sęczyk są niezwykle ciekawe. Interesująca jest historia ludzi zamieszkujących rzeczone miejscowości.

Wykorzystane zostały liczne materiały, często dotąd nie publikowane, pochodzące z archiwów, bibliotek, zbiorów prywatnych i kościelnych. Autor spędził długi czas na gromadzeniu danych, informacji, zdjęć, dokumentów, co zaowocowało publikacją ponad 800-stronicową.

P. Sęczyk poruszył w książce tematy społeczne, polityczne, kulturowe danego terenu. Pokazał stan oświaty, grupy wyznaniowe i stosunki panujące pomiędzy wyznawcami różnych religii. Opisał położenie geograficzne i administracyjne.

Najwięcej miejsca poświecił autor miejscowości Swory. Oprócz danych statystycznych ukazał życie codzienne mieszkańców od czasów szlacheckich do współczesności. W oparciu
o zachowane dokumenty radziwiłłowskie (m. in. inwentarze) stworzył zarys dziejów zaścianków szlacheckich i folwarków. Wojenne losy mieszkańców oraz czasy komunistyczne możliwe były do opisania dzięki dostępnym zbiorom IPN. Wiele uwagi autor poświęcił miejscowości Woroniec, który to był we władaniu książąt Światopełk-Mirskich.

Książka przykuwa uwagę czytelnika. Zawiera zdjęcia z życia prywatnego mieszkańców gminy, skany dokumentów czy zestawienia statystyczne. Niewątpliwie autor poświęcił ogrom swojego czasu i włożył niemały wysiłek w stworzenie tego dzieła. Mimo, iż rozmiar książki może nieco przestraszyć czytelnika, ale i tak nie jest to wyczerpujące opracowanie. Jak sam autor zauważył, pominięto jeszcze wiele kwestii dotyczących funkcjonowania parafii w Sworach.

Celem P. Sęczyka było przedstawienie dziejów kilku miejscowości. Lektura godna polecenia ze względu na mnogość cytowanych dokumentów, liczne poszukiwania i fakty poparte kwerendą nawet w zagranicznych archiwach. To istna skarbnica wiedzy na temat miejscowości i ludzi Południowego Podlasia. Z pewnością zainteresuje nie tylko mieszkańców Swór ale i historyków regionu.

Opublikowane przez: Administrator