Tatarzy w bibliotece

2018-11-20

Skąd Tatarzy wzięli się na terenach Rzeczypospolitej, a szczególnie we wsi Studzianka? Jakie mieli obyczaje i co po nich zostało? Na te i inne pytania odpowiadał Łukasz Węda, regionalista ze Studzianki, który 16 listopada spotkał się z miłośnikami historii. A tych przybyło tak wielu, że sala Działu Wiedzy o Regionie Miejskiej Biblioteki Publicznej w Białej Podlaskiej dosłownie pękała w szwach. Na prelekcję „Co kryje cmentarz tatarski w Studziance?” przyszli nie tylko mieszkańcy miasta. Liczna grupa uczestników przyjechała też z Piszczaca.

Goście nie zawiedli oczekiwań słuchaczy. Przebrani w tatarskie stroje ciekawie opowiadali o Tatarach mieszkających niegdyś na terenach naszego regionu i o miejscu ich pochówku, czyli mizarze w Studziance. Ten tatarski cmentarz jest niezwykłym obiektem, jednym z sześciu takich zachowanych w Polsce, na którym spoczywa ponad dwa wieki historii naszego kraju. Na cmentarzu pochowani są Tatarzy, głównie wojskowi i ich rodziny. Walczyli oni dla Rzeczypospolitej w 1792 i 1794 roku, u boku Napoleona, a także w powstaniach listopadowym i styczniowym.

- Najstarszy zachowany pochówek,  który dzisiaj odnajdujemy jest z 1772 roku. Według  relacji mieszkańców Studzianki ostanie pogrzeby miały tam miejsce w 1938 i 1941 roku – mówił Łukasz Węda. Wspomniał też, że potwierdziły się przypuszczenia badaczy, iż na terenie mizaru stał meczet. Na ukryte pod ziemią fundamenty natrafiono podczas tegorocznych działań konserwatorskich, prowadzonych przez Fundację Dziedzictwa Kulturowego. – Po dogłębnej analizie badań prowadzonych przez profesora Fabiana Welca potwierdziły się przypuszczenia, że mamy do czynienia właśnie z pozostałościami tatarskiej świątyni – podkreślił Węda.

Prelegent to współzałożyciel i prezes Stowarzyszenia Rozwoju Miejscowości Studzianka, które jako pierwsze zabrało się za porządkowanie mizaru i w ten sposób ocaliło ten cenny zabytek. Z roku na rok przyjeżdża tam coraz więcej turystów. Na cmentarzu odbywają się lekcje historii, plenery malarskie i konkursy fotograficzne.  Nekropolię odwiedzają również potomkowie Tatarów oraz Mufti Rzeczypospolitej Polskiej Tomasz Miśkiewicz, przewodniczący Najwyższego Kolegium Muzułmańskiego MZR w RP.

Łukasz Węda swoje słowa ilustrował licznymi zdjęciami, które uczestnicy spotkania mogli obejrzeć na prezentacji multimedialnej. Zadawali też prowadzącemu wiele pytań. Niespodzianką dla wszystkich przybyłych był smakowity poczęstunek. Tatarski pieróg, który przygotowały gospodynie ze Studzianki. Wypiek przypomina zwiniętą skorupę ślimaka. Efekt ten uzyskuje się dzięki nałożeniu na siebie sześciu lub więcej, bardzo cienkich warstw rozwałkowanego ciasta, przekładanych mięsnym farszem i zwiniętych w rulon. Tak uformowane ciasto piecze się w okrągłym naczyniu, które nadaje pierogowi pożądany kształt. W przekroju uwidocznione są liczne warstwy ciasta na przemian z nadzieniem. Gotowe ciasto waży ok. 3 kg. Podaje się go na ciepło, dzięki czemu jest chrupiący. Dlatego smakołyk przyjechał do biblioteki w surowym stanie i piekł się w prodiżach w czasie trwania prelekcji. Każdy z uczestników otrzymał kawałek tego pysznego i sycącego dania.

Opublikowane przez: Administrator