W grudniu po południu

2020-12-01

Długie wieczory to fantastyczny czas na książkę. Tylko jaką? Pracownicy biblioteki recenzują ciekawą literaturę godną polecenia. W każdy wtorek prezentować będziemy książki, które możecie odnaleźć w naszej bibliotece i które warto przeczytać. Zaczynamy już dziś od książek: „Pianie kogutów, płacz psów” Wojciecha Tochmana oraz "Oczami radzieckiej zabawki" Konstantego Usenko. 

 „Oczami radzieckiej zabawki" - Konstanty Usenko

Książka „Oczami Radzieckiej zabawki", była sporym wydarzeniem 2012 roku. Kiedy wiele osób zachwycało się mistrzostwami Europy w piłce nożnej, a firmy zacierały ręce na przyszłe zyski z turystyki, to  parę miesięcy później w październiku, została wydana książka, która mogłaby mieć tytuł: proszę popatrzeć na wschód. Konstanty Usenko, pasjonat muzyki niezależnej, muzyk, autor tekstów, pisał ją kilkanaście lat. Książka opisuje radziecką i rosyjską scenę niezależną. Dla wielu mieszkańców Unii Europejskiej była to historia nieznana. Oczywiście jakieś drobne historie, można było usłyszeć w wywiadach z muzykami, którzy odwiedzali ZSRR przy okazji tras koncertowych. Autor wymienił w tej książce tyle zespołów, że na ich przesłuchanie, trzeba byłoby poświęcić nawet kilka miesięcy. Zostało pokazanych i opisanych kilkadziesiąt, a może ponad setka zespołów. Nie ma przypadku w tym, że np. legenda muzyczna tzw. „Wschodu”, Wiktor Coj , został obszernie opisany w pierwszej części książki. Był on przecież jednym z najpopularniejszych artystów tego regionu. Film „Lato” Kiryłła Sierebrennikowa, jest dowodem, że legenda Coja jest nadal żywa. W napisach końcowych książka została wymieniona m.in. jako  kanwa dla scenariusza. W Polsce w latach 80-tych mówiono na nasz kraj, że jest wesołym barakiem w obozie socjalistycznym. W tej książce często nie było do śmiechu i w wielkim trudzie było wszystko tworzone. Oczywiście można czytać to jako kronikę muzyczną, jednak złożoność i obszerność materiału z wplecionymi tekstami piosenek nie dają czytelnikowi ani chwili do nudy. Myślę, że jest to lektura obowiązkowa dla każdego fana muzyki, a dla badaczy historii, naukowców, źródłem z którego można czerpać garściami. Takie książki można też traktować jako „podręcznik” do bycia muzykiem i jakie pułapki czekają na potencjalnego przedstawiciela tej profesji.

 Maciej Szupiluk

 „Pianie kogutów, płacz psów” -  Wojciech Tochman

 „Pianie kogutów, płacz psów” to kolejna propozycja w reporterskim dorobku Wojciecha Tochmana, z jaką miałam do czynienia i na pewno nie ostatnia. Autor w swojej książce przenosi nas do współczesnej Kambodży czterdzieści lat po upadku zbrodniczego reżimu Pol Pota.  Chociaż od czasów obalenia rządów Czerwonych Khmerów upłynęło wiele lat, piętno ludobójstwa wciąż odbija się na następnych pokoleniach. W Kambodży mało kto mówi o przeszłości – rzezi na sąsiadach, członkach rodziny czy znajomych. Jest to temat tabu, którego się nie porusza, jakby nie istniał.  Bardzo wielu mieszkańców tego kraju do obecnej chwili nie potrafi zmierzyć się z przerażającą przeszłością, nie umie o niej zapomnieć.

W nowej opowieści reporterskiej autor przedstawia historie ludzi, którym udało się przeżyć, ale mimo to nie radzą sobie z  ogromną traumą. Ludzie nadal żyją w strachu, nie okazują uczuć, nie potrafią o nich rozmawiać. Jednym z głównych i najbardziej poruszających motywów książki są historie osób chorych psychicznie, więzionych w ciasnych klatkach, zakuwanych w kajdany, ubezwłasnowolnionych przez własne rodziny. Ogólnie panująca znieczulica oraz brak pomocy medycznej jeszcze bardziej pogłębiają cierpienie tej bezbronnej grupy społecznej.

Reportaż Wojciecha Tochmana jest przejmujący a czasami wręcz drastyczny . Pomimo to warto sięgnąć po tę lekturę, chociażby po to, by uświadomić sobie, jak trwałe ślady w umysłach ludzi pozostawia po sobie bratobójcza walka. Co więcej, tematy poruszane przez autora można znaleźć niemal w każdym zakątku naszego globu, są one nadal aktualne - inne a jednak bardzo podobne.

W grudniu po południu

2020-12-08

W tym tygodniu polecamy książki: Katarzyny Nosowskiej, Agaty Christie oraz Jakuba Małeckiego. O czym przeczytamy w pozycjach znanych pisarzy i artystów? Tego dowiemy się z recenzji książek, które specjalnie dla naszych czytelników przygotowali pracownicy Filii nr 3.  Zachęcamy do lektury.

,,Powrót z Bambuko’’ Katarzyna Nosowska

Warszawa: Wydaw. Wielka litera, 2020

,,Powrót z Bambuko’’ to tytuł drugiej książki Katarzyny Nosowskiej. Autorka, kojarzona głównie z działalności muzycznej, w dość zabawny, ale i jednocześnie oryginalny sposób dzieli się swoimi przemyśleniami na temat życia oraz wszystkiego co nas otacza. Tytułowe „bambuko” to nic innego jak sztywne ramy, w które pozwoliliśmy się włożyć - to kraina schematów, ucieczek, dyskomfortu. Książka pełna prawdziwych, często trudnych historii z życia piosenkarki, ale też wydaje mi się, że z życia wielu z nas. Poszczególne rozdziały cudownie się czyta, niezwykle trafne przemyślenia, cięte riposty.  Przywołując swoje własne historie i doświadczenia, Nosowska stara się nam powiedzieć, że nawet z największej głębi da się wypłynąć na powierzchnię i znaleźć wyjście z sytuacji, która może nam się wydawać beznadziejna. Jej nieszablonowe i zarazem niezwykle trafne spostrzeżenia na temat przemijającego czasu, trafią z pewnością do każdego odbiorcy, niezależnie od płci, wieku czy charakteru. Autorka przekonuje, że nie należy przejmować się zdaniem innych osób, tylko korzystać z pełni życia, radzi nam aby jeszcze bardziej wsłuchać się we własne sumienie i postępować zgodnie z tym, co nam powie. Ludzie wokół nas, często z pozoru życzliwi i nastawieni przyjaźnie, mogą nierzadko bardzo mocno nas zranić. Jednak na podstawie własnych przykładów autorka stara się nam przekazać, że każde takie bolesne doświadczenie może nas czegoś nauczyć i dzięki temu stajemy się jeszcze mocniejsi. Nosowska jasno daję do zrozumienia, że wszystko to co jej się w życiu przytrafiło, ją ukształtowało, dlatego teraz jest w takim miejscu w jakim jest. Warto sięgnąć po książkę, żeby spróbować w niej znaleźć coś dla siebie, zastanowić się chwilę i spróbować coś zmienić w swoim życiu.  Jest to zbiór bardzo udanych felietonów, do których będę wracać,  gdy trzeba będzie coś przemyśleć, gdy będzie mi trudno, smutno.

,,Karaibska tajemnica” Agata Christie

Wrocław: Wydaw. Dolnośląskie, 2019

„Karaibska tajemnica" to klasyczny kryminał Agaty Christie z panną Marple w roli głównej. Siostrzeniec panny Marple funduje jej wspaniałe wakacje na Karaibach mając nadzieję, że ciotka odpocznie w spokoju nad ciepłym morzem. Jednak starsza pani nudzi się strasznie, aż do chwili, gdy w hotelu zostaje popełnione morderstwo. Panna Marple,  zaczyna być w swoim żywiole - amatora detektywa. Postanawia odkryć tajemnicę  śmierci majora Palgrava . Dyskretnie i systematycznie  prowadzi swoje śledztwo wśród gości hotelowych. W rozwiązaniu zagadki wspiera ją starszy, ekscentryczny wczasowicz. Z czasem na jaw wychodzą kolejne dziwne wydarzenia, podsłuchane rozmowy, plotki, podrzucone dowody, a nawet kolejne morderstwo. Co odkryje panna Marple?  Czy uda jej się doprowadzić do rozwiązania zagadki? Wciągająca historia i świetnie nakreśleni bohaterowie sprawiają, że ten lekki kryminał czyta się szybko i przyjemnie.

,,Saturnin” Jakub Małecki

Kraków: Wydaw. Sine Qua Non 2020

Każdy z nas marzy o cichym, spokojnym bez problemów życiu. Takie ma nasz główny bohater Satek. Aż do momentu gdy dostaje niepokojący telefon od rodziny. Tym problemem jest odjechany powojennie dziadek, który zaginął w dziwnych okolicznościach. Syn razem z matką, starają się odkryć powód zniknięcia i próbują odnaleźć dziadka. Zamknięty w sobie Tadeusz ukrywa rodzinną tajemnice o której nikt nie wie. Poszukiwania dziadka sprawiają, że Saturnin musi zmierzyć się z teraźniejszością, która ciąży tak samo jak wciąż niezapomniana przeszłość rodziny Markiewiczów. Ta opowieść pozwala odkryć jak ważna jest rodzina o której często zapominamy oraz wzajemna szczerość i szacunek.           

Powieść Małeckiego można porównać jako krzyk w ciszy, tak jakby sam autor chciał nam poprzez swoją prozę coś Saturnin to inaczej baśń o codziennych problemach tych wielkich i tych małych o których nie łatwo jest zapomnieć i pokonać. O tych skrywanych i niespełnionych marzeniach kryjących się w małym chłopcu. O ludziach i ich uczuciach. Jest to wręcz fantastyczna książka. Dająca do myślenia, wzruszająca do łez, a przy tym przyprawiająca o kaca książkowego. Porusza ważne społeczne, rodzinne tematy, które często stają się tabu w dzisiejszym świecie. Czy to co odkryje Saturnin zburzy jeszcze bardziej jego świat? Czy półtora kilograma słońca wystarczy by zapomnieć o wszystkim co się wydarzyło i się ma wydarzyć. Czy uda im się odnaleźć dziadka? Ta historia jest warta uwagi każdego czytelnika.

W grudniu po południu

2020-12-15

Kolejny wtorek przed nami i recenzje książek, które warto przeczytać w grudniu. Dziś wszystkim miłośnikom literatury prezentujemy cztery tytuły:  "Niemożliwy manuskrypt", "Schronisko dla ludzi", "Mam na Ciebie oko", "Neurolożka: piękny umysł, który się zgubił"  polecają Państwu pracownicy Filii nr 1 (Al. 1000-lecia 35). Zachęcamy do przeczytania recenzji. 

Niemożliwy manuskrypt - Agnieszka Grzelak

Warszawa, 2020

Eia, mimo młodego wieku, jest wytrawną kopistką manuskryptów. Technik kopiowania od maleńkości uczył ją ojciec. Niestety zadania, które powierzają jej zwierzchnicy są poniżej jej możliwości. Bardzo nad tym ubolewa. Do czasu, kiedy pojawia się wieść o tajemniczym manuskrypcie, który nie daje się skopiować i którego pragną wszyscy, gdyż ma spełniać marzenia.

Różni ludzie zlecają Ei przepisywanie ksiąg w nadziei, że manuskrypt okaże się właśnie tym niemożliwym. Nic nie jest jednak proste. Magia sprawia, że uzdrawiani ludzie zmieniają się w zombie. Książka jest pełna także innych niezwykłych postaci.

Do serca przypadła mi barwna postać niepokornej dziewczyny. Bohaterka utworu udowadnia, że skopiować można wszystko, zmierza się z czarami, pokonuje zło a także zdobywa miłość.

Udowadnia, że w słowie pisanym tkwi wielka siła.

Katarzyna Kulik

Schronisko dla ludzi – Wojciech Szlęzak

Warszawa, 2020

W każdym z nas jest pan Hyde i doktor Jekyll – wewnętrzny konflikt pomiędzy jaśniejszą

i ciemniejszą stroną naszej natury. Wybieramy jedną lub drugą, często nie przewidując wynikających z tego konsekwencji. A one czasami doprowadzają nas w miejsce, z którego nie ma już bezpiecznego odwrotu.

Górskie schronisko, otoczone gęstym lasem, zmierzch, skrzypiący od mrozu śnieg i sześcioro obcych sobie ludzi. Hazardzista, dyrektor firmy, nastolatka, kobieta maltretowana przez męża, alkoholik i tajemniczy gospodarz schroniska.

To miejsce akcji i bohaterowie powieści „Schronisko dla ludzi” Wojciecha Szlęzaka, opowieści o relacjach międzyludzkich, o emocjach, o tym, jak łatwo jest zapomnieć o granicach moralnych, usprawiedliwiając ich przekraczanie „wyższą koniecznością”.

W przypadku tej powieści określenie thriller psychologiczny umieszczone na okładce książki może wprowadzić czytelnika w błąd. Jest to raczej literatura obyczajowo-psychologiczna z elementami thrillera.

Dobra historia, którą trzeba po kawałeczku, jak puzzle, składać w całość. Opowieść o tych, którzy karmili w sobie złego wilka*.

* https://pieknoumyslu.com/legenda-czirokezow-o-dwoch-wilkach-usiadz-i-posluchaj

Agnieszka Sawczuk

Mam na Ciebie oko - Mary Higgins Clark

Warszawa, 2020

„Mam na ciebie oko” Mery Higgins Clark to powieść kryminalna. Po hucznej imprezie podczas nieobecności rodziców osiemnastoletniej Kerry, dziewczyna zostaje znaleziona martwa w swoim basenie. Głównym podejrzanym staje się jej chłopak Alan, gdyż poprzedniego wieczoru się pokłócili. To nie jedyny podejrzany o morderstwo Kerry. Jamie,

jej niepełnosprawny sąsiad, widzi, co się stało, ale nie uświadamia sobie tego. Zostawia ślady na narzędziu zbrodni i wszędzie dookoła. I tym samym staje się drugim podejrzanym. Starsza siostra Aline chce za wszelką cenę poznać prawdę, nie wierzy w winę niepełnosprawnego sąsiada. Śledztwo prowadzi detektyw Mike Wilson. Prosi o pomoc Aline, która jest szkolnym pedagogiem. Nie wie, że grozi jej niebezpieczeństwo. Świetnie napisany kryminał. Intrygująca zagadka z niespodziewanym zakończeniem. Bardzo wszystkim polecam.

Anna Szewczyk

Neurolożka: piękny umysł, który się zgubił – Lipska Barbara K. we współpracy z Elaine McArdle

Warszawa, 2020

Książka „Neurolożka. Piękny umysł, który się zgubił”, a stosunek szewca do własnego obuwia

Oczywiście, że, zgodnie z tytułem, nie jest to książka o szewcu. Skłania jednak do zbadania prawdziwości słów: szewc bez butów chodzi. Może okazać się wyjątkowo opieszały w naprawie własnych trzewików, ale jeśli bardzo mu na nich zależy, zrobi to najlepiej – na podstawie własnych problemów z ich użytkowaniem.

Pani Barbara Lipska nie zwlekała z naprawą mózgu, który zaczął jej się psuć. Neurolożka zawodowo badająca mózgi pod kątem chorób psychicznych, szybko zorientowała się, że w jej własnym dzieje się coś niedobrego. Nie była jednak w stanie przewidzieć rzeczy, nad którymi nie zapanuje, mimo doświadczenia zawodowego.

I tu pojawia się znów „szewc”. Można być specjalistą w swojej dziedzinie, ale na zaawansowanym etapie choroby nie zdawać sobie sprawy, że jest o krok od katastrofy. Chorzy psychicznie często uważają, że są zdrowi, nie widzą swoich zachowań, będących następstwem choroby. Chodzą „bez butów” całe życie. Neurolożka straciła buty na kilka miesięcy. Wielokrotnie pokonała raka mózgu i odtwarzając miesiące swojej psychozy zdołała przeanalizować swoje „chodzenie bez butów”.

Szewc wie, jak naprawić buty, bo przecież sam używa obuwia. Mówi się, że dobrym terapeutą uzależnień jest ktoś, kto sam wyszedł z alkoholizmu. Neurolożka zrobiła krok w badaniach nad schizofrenią, bo sama miała jej objawy z powodu zmian chorobowych w mózgu.

Ta biografia jest jak ta choroba: szokuje, przeraża, załamuje, uczy i napawa nadzieją.

Mariola Szupiluk

 

Opublikowane przez: Administrator